Strony i aplikacje
Dobór zasobów, konfiguracja środowiska oraz opieka nad aktualizacjami, wydajnością i dostępnością.
HOSTING ZARZĄDZANY
Hosting stron, aplikacji i poczty, w którym konfiguracja wynika z potrzeb firmy, a nie z przypadkowo wybranego pakietu. Dostajesz administratora, który zna Twoją konfigurację — nie panel i formularz zgłoszeniowy.
Zapytaj o hostingZasoby, bezpieczeństwo, kopie i monitoring projektowane jako jeden system.
Dobór zasobów, konfiguracja środowiska oraz opieka nad aktualizacjami, wydajnością i dostępnością.
Administracja systemem, usługami i bezpieczeństwem serwera — od wdrożenia po codzienną eksploatację.
Domeny, skrzynki, zabezpieczenia i dostarczalność wiadomości.
Backup zaprojektowany według wartości danych i realnego czasu odtworzenia — nie według najtańszej opcji w panelu.
Kontrola dostępności i kluczowych parametrów usług, żeby reagować, zanim problem zauważy Twój klient.
Przeniesienie stron, aplikacji i poczty z planem ograniczającym przestój oraz ryzyko utraty danych.
Hosting sprzedaje się jako miejsce na dysku, a problemy bierze się z braku osoby odpowiedzialnej. To jest lista rzeczy, które przy stałej opiece przestają być niczyje.
Awarie hostingu rzadko zaczynają się od sprzętu. Zaczynają się od pytania, na które nikt w firmie nie zna odpowiedzi.
Strona działa, ale nikt nie wie, kto ją aktualizuje.
Wykonawca skończył projekt, a utrzymania nie było w umowie.
Ustalam wprost, kto odpowiada za warstwę aplikacji, a kto za serwer, i biorę na siebie tę drugą — albo obie, jeśli tak uzgodnimy.
Certyfikat wygasa w weekend i nikt tego nie zauważa.
Odnawianie jest ręczne albo automat przestał działać po zmianie konfiguracji.
Automatyzuję odnawianie i dokładam monitoring terminu, który ostrzega przed datą, a nie informuje po fakcie.
Kopie zapasowe leżą na tym samym serwerze co dane.
Tak było najprościej i najtaniej przy uruchomieniu.
Przenoszę kopie poza serwer produkcyjny. Kopia na tej samej maszynie chroni przed pomyłką użytkownika, ale nie przed awarią maszyny ani przed ransomware.
Poczta firmowa trafia odbiorcom do spamu.
Rekordy SPF i DKIM są niepełne albo nieaktualne — często po migracji, przy której nikt nie poprawił DNS.
Porządkuję rekordy, sprawdzam dostarczalność na kilku dostawcach i dopiero wtedy uznaję sprawę za zamkniętą.
Dostęp do serwera i domeny ma wyłącznie poprzedni wykonawca.
Konta zakładano na jego dane, bo tak było szybciej przy starcie.
Przenoszę własność usług i domen na firmę. To Twoja infrastruktura — także wtedy, gdy kiedyś przestaniemy współpracować.
Większość problemów z hostingiem nie bierze się z awarii sprzętu, tylko z braku właściciela: nikt nie wie, kto aktualizuje aplikację, czy kopie faktycznie się wykonują i kiedy ostatnio ktoś próbował je odtworzyć.
Przy stałej opiece te pytania mają odpowiedź, bo konfigurację prowadzi jedna osoba, a stan usługi jest udokumentowany. Jeśli kiedyś zdecydujesz się przejść gdzie indziej, dostaniesz komplet dostępów i dokumentacji.
Pytania, które padają najczęściej przy tej usłudze.
Nie, jeśli obecny spełnia potrzeby. Częściej problemem jest konfiguracja i brak opieki niż sam dostawca. Zmianę proponuję wtedy, gdy realnie coś blokuje — brak dostępu do logów, brak możliwości aktualizacji albo nieadekwatne zasoby.
Przy stronie zwykle kilkanaście minut, bo dane kopiuję i testuję na nowym serwerze przed przełączeniem DNS. Przy poczcie liczy się w godzinach, bo propagacja DNS trwa. Okno ustalamy wcześniej i zawsze mam plan wycofania na wypadek, gdyby coś poszło inaczej.
Serwerem, systemem, usługami i kopiami — to jest mój zakres. Aktualizacje samej aplikacji mogę prowadzić, jeśli to typowy system zarządzania treścią. Przy autorskim oprogramowaniu potrzebny jest kontakt do jego twórcy i wtedy ustalamy granicę odpowiedzialności na piśmie.
Twoja firma i uważam to za warunek, nie za opcję. Jeśli domena jest zarejestrowana na kogoś innego, przeniesienie własności jest pierwszą rzeczą, którą proponuję — zanim zaczniemy cokolwiek na niej budować.
Monitoring pokazuje obciążenie, więc zwykle widać to wcześniej niż w momencie awarii. Zasoby na serwerze wirtualnym da się zwiększyć w krótkim czasie. Jeśli wzrost jest przewidywalny, na przykład sezonowy, planujemy go zawczasu zamiast reagować w trakcie.
Nie potrzebujesz gotowej specyfikacji. Wystarczy kilka zdań o firmie i o tym, co obecnie nie działa tak, jak powinno.
Przejdź do kontaktu